Lis 222011
 

Nie każdy wie, że bank może udzielić kredytu na pokrycie wydatków, które już zostały poniesione. W bankowym żargonie cel takiego kredytu to „refinansowanie wydatków”. Działa to w ten sposób, że bank de facto zwraca kredytobiorcy w formie gotówki, pieniądze które już wcześniej wydał. Warunkiem jest , aby pieniądze te (już wydane) stanowiły inwestycję w nieruchomość. Odwrotnie jest w przypadku tych środków, które bank dopiero pożyczy – można je wydać na dowolny cel: zakup samochodu, działki letniskowej, nawet sfinansowanie podróży dookoła świata.

Dzięki zabezpieczeniu hipotecznemu, kredyt ten jest znacznie tańszy od pożyczki gotówkowej, kredytu samochodowego czy limitu w rachunku. Co więcej, jest oprocentowany dokładnie tak samo, jak standardowy kredyt mieszkaniowy. Dziś takie kredyty udzielane w złotych mają przeciętne oprocentowanie na poziomie 6%. Dla porównania, bardzo podobny rodzaj finansowania – pożyczka hipoteczna (też jest zabezpieczona hipotecznie i może być wykorzystana na dowolny cel, ale bez elementu refinansowania) jest o ok. 2,5 pkt. proc. droższa. Kredyt samochodowy kosztuje w Polsce ok. 12-15% rocznie, a przeciętne oprocentowanie pożyczki gotówkowej bez zabezpieczeń waha się w przedziale 18-20% rocznie.

REKLAMA Czytaj dalej


Kredyt, który dokładnie nazywa się kredytem „na refinansowanie wydatków mieszkaniowych” może być trzy razy tańszy od zwykłej pożyczki gotówkowej bo jest zabezpieczony hipotecznie. Można go wziąć w sytuacji gdy:

  • Mieszkanie nie jest zabezpieczeniem żadnego kredytu – wtedy kredytobiorca zaciąga dług w wysokości odpowiadającej poniesionym w gotówce wydatkom na remont
  • Mieszkanie jest zabezpieczeniem kredytu zaciągniętego na jego zakup – wtedy można podnieść wysokość tego kredytu o kwotę poniesionych (w gotówce) wydatków na remont (o ile pozwala na to wskaźnik LTV, czyli relacja nowego długu do wartości mieszkania)
  • Mieszkanie jest zabezpieczeniem kredytu udzielonego na jego zakup i kredytobiorca chce go zamienić na tańszy kredyt w innym banku (czyli zrefinansować) – wtedy może przy okazji podnieść kwotę kredytu o wydatki poniesione na remont (pod warunkiem, ze pozwala na to wskaźnik LTV).

Zaciągając kredyt zwany dokładnie „kredytem na refinansowanie wydatków mieszkaniowych”, obok oprocentowania czy ewentualnej prowizji, kredytobiorca musi uwzględni c w kosztach opłaty związane z ustanowieniem hipoteki. Będą to:

  • Założenie księgi wieczystej jeśli nieruchomość jej nie ma – 60 zł
  • Wpisanie prawa własności do księgi wieczystej – 200 zł
  • Wpis hipoteki na rzecz banku – 200 zł
  • Wykreślenie hipoteki (w przypadku zamiany kredytu) – 200 zł (w tym przypadku może jeszcze dojść prowizja z tytułu przedterminowej spłaty kredytu w pierwszym banku).

Drugim ograniczeniem jest minimalna kwota kredytu. Standardowe procedury banków zakładają, że minimalna wysokość kredytu hipotecznego to 80 tys. zł. Praktyka doradców Home Broker pokazuje jednak, że banki są skłonne udzielić kredytów „na zwrot kosztów nieruchomości” o wartościach nawet 20-30 tys. zł. Taka kwota stanowi też dolną granicę opłacalności kredytu zabezpieczonego hipotecznie.

Wanna, szafa i glazura

Jakie koszty można refinansować? Wszystkie, które wiążą się z zakupem, budową, wykańczaniem i remontowaniem nieruchomości. Czyli przedmiotem kredytu może być na przykład prowizja dla pośrednika, wniesiony na rachunek dewelopera wkład własny, ale także zakup materiałów wykończeniowych(podłogi, gładzie gipsowe, farby, tapety i meble takie jak szafy wnękowe czy szafki kuchenne, również armatura łazienkowa) oraz usługi wykończeniowe (czyli robociznę). Można także „odzyskać” pieniądze wydane na budowę domu systemem gospodarczym.

Pokaż faktury…

Większość banków będzie wymagało od kredytobiorcy udokumentowania tych wydatków. Zazwyczaj wymagane jest okazanie aktu notarialnego lub umowy przedwstępnej z deweloperem (w przypadku refinansowania kosztów zakupu) albo faktur i rachunków za wykonany remont. W niektórych bankach procedura może być nieco uproszczona. W przypadku udzielania kredytu na zwrot kosztów budowy domu Bank Millennium za dowód wykonania prac może przyjąć zdjęcia dokumentujące budowę, a jako podstawę określenia wysokości kosztów wartość odtworzeniową wynikającą z wyceny przeprowadzonej przez bank. W przypadku refinansowania kosztów remontu lub zakupu trwałych elementów (np. szaf wnękowych, mebli kuchennych, czy armatury łazienkowej) w wysokości do 20 tys. zł BNP Paribas zażąda od klientów oświadczenia o wysokości poniesionych kosztów na druku bankowym i przedstawienia zdjęć przeprowadzonego remontu.

…albo powiedz, ile wydałeś

Ułatwienia proponują także Getin Noble Bank oraz Idea Bank. Banki te udzielając kredytu na refinansowanie poniesionych kosztów będą wymagały faktur tylko na 50% deklarowanej przez klienta wartości remontu. To dobra propozycja dla osób, któregubią faktury i rachunki.
Najbardziej liberalne podejście charakteryzuje Pekao Bank Hipoteczny. W przypadku gdy klient nie jest w stanie przedstawić absolutnie żadnych dokumentów dotyczących przeprowadzonego przez siebie remontu, kredyt może zostać udzielony na podstawie oświadczenia klienta o wykonaniu prac i poniesieniu kosztów. Klientom, którzy chcieliby nadużyć tej procedury warto uczulić, że rzeczoznawca podczas przygotowywania wyceny nieruchomości na pewno sprawdzi, czy deklarowane prace zostały przeprowadzone.

Od roku do sześciu lat wstecz

Od banku zależy też jak długo po dokonaniu prac remontowych, czy budowlanych możemy zwrócić się do banku o udzielnie kredytu w formie zwrotu poniesionych wydatków.. Okres ten może wynosi c od roku do nawet sześciu lat. Większość banków udzieli kredytu w okresie do 12 miesięcy od przeprowadzenia remontu . Z kolei na refinansowanie wydatków poniesionych w ciągu ostatnich dwóch lat pozwalają: Nordea Bank, Idea Bank, Getin Noble Bank, DnB Nord, BNP Paribas, Bank BPH, Bank BGŻ oraz Alior Bank. W Eurobanku okres ten jest wydłużany do dwóch lat w przypadku gdy kredyt będzie dotyczył zwrotu kosztów remontu i rozbudowy nieruchomości. Raiffeisen jako jedyny „odda” klientowi kwoty poniesione w ostatnich trzech latach, ale pod warunkiem, że wydał pieniądze na budowę domu. W przypadku gdy kredyt miałby uwalniać środki przeznaczone na zakup nieruchomości okres ten skraca się do dwóch lat, a remontu do jednego roku. Rekordzistą w tym względzie jest również Pekao Bank Hipoteczny – procedury tego banku zakładają możliwość objęcia celem mieszkaniowym wydatków poniesionych w ostatnich sześciu latach.

Nie wszędzie łatwo

Spore ograniczenia w udzielaniu tego typu finansowania wprowadziły Polbank, Deutsche Bank i Citi Handlowy. W Polbanku możemy otrzymać kredyt tylko w przypadku, gdy kupiliśmy nieruchomość częściowo za gotówkę (może to być wpłata zaliczki). Jednak żeby te pieniądze „odzyskać” w postaci kredytu, musimy dodatkowo zadłużyć się na przykład na wykończenie mieszkania czy sfinalizowanie budowy domu.

Deutsche Bank idzie o krok dalej, ograniczając zwrot do zaliczek i zadatków wydanych nie wcześniej niż 3 miesiące przed złożeniem wniosku kredytowego. Co więcej, maksymalna kwota, którą bank odda to 20% wartości nieruchomości, a udzielony kredyt, tak jak w przypadku Polbanku, musi mieć jeszcze jeden inny cel mieszkaniowy. Zazwyczaj będzie to albo zapłata pozostałej kwoty przy zakupie mieszkania, albo remont lub wykończenie mieszkania, ale kupionego już za gotówkę.

Citi Handlowy, w opisywanej sytuacji proponuje swoim klientom pożyczkę, a nie kredyt hipoteczny. Obiecuje, że w przypadku gdy będzie zwracał koszty zakupu, pożyczka będzie oprocentowana tak samo, jak kredyt mieszkaniowy. Jednak w przypadku gdy będzie udzielona w formie „zwrotu” poniesionych wydatków na remont, to będzie droższa.

Połącz cele – dostaniesz więcej

Deutsche Bank oraz ING Bank Śląski trzymają jednak w procedurach ciekawy smaczek. Jeśli zdecydujemy się na przeniesienie naszego kredytu hipotecznego do Deutsche Banku, będziemy mogli podwyższyć kwotę zadłużenia o 30% wartości nieruchomości, ale nie więcej niż o 100 tys. zł. Te pieniądze możemy przeznaczyć na dowolny cel. ING Bank Śląski ma podobną ofertę. Różnica polega na tym, że dodatkową kwotę (też 30% wartości nieruchomości) dostaniemy nie tylko przy przenoszeniu zobowiązań z innego banku, ale też na przykład zaciągając kredyt na remont czy refinansując już poniesione wydatki na remont.
W obu bankach łączne kwoty udzielonych kredytów nie mogą przekroczyć 80% (w ING) i 90% (w Deutsche Banku) wartości nieruchomości, która stanowi zabezpieczenie.
Promocyjną ofertę pożyczek hipotecznych, oprocentowanych tak jak kredyt mieszkaniowy ma w swojej ofercie także DnB Nord. Tyle, że minimalna kwota kredytu udzielanego na takich warunkach wynosi 250 tys. zł. Kredytu na refinansowanie poniesionych kosztów nie udzielą Credit Agricole i Bank Ochrony Środowiska.

Arkadiusz Rojek, Magdalena Piórkowska
Home Broker

Article source: http://finanse.wp.pl/kat,6598,title,Najtanszy-kredyt-na-rynku-bank-odda-juz-poniesione-wydatki,wid,14009985,wiadomosc.html

Paź 282011
 

Mój narzeczony jest obywatelem Kanady i pracuje w dużej, międzynarodowej firmie, która ma swoje biuro w Polsce. Po zakończeniu kontraktu zamierza tu pozostać – chcemy wspólnie kupić mieszkanie. Czy fakt, że nie ma polskiego obywatelstwa utrudni nam uzyskanie kredytu hipotecznego w polskim banku na zakup nieruchomości w Polsce?

Procedury banków dotyczące udzielania kredytów mieszkaniowych przewidują możliwość udzielenia kredytu osobie nie będącej obywatelem Polski. W stosunku do tej grupy klientów mają jednak dodatkowe wymagania. Część banków ogranicza grupę obcokrajowców, którzy mogą ubiegać się o kredyt mieszkaniowy wyłącznie do obywateli krajów należących do Unii Europejskiej, ale można znaleźć oferty skierowane także do obywateli państw członkowskich OECD, m.in. USA, Kanady, Australii. Jednak w większości przypadków cudzoziemiec ubiegający się o kredyt hipoteczny w naszym kraju powinien posiadać ważną kartę stałego pobytu w Polsce. Obywatele innych państw posiadający jedynie karty czasowego pobytu mogą mieć tym samym problemy z uzyskaniem kredytu hipotecznego. W takich przypadkach posiadanie współkredytobiorcy, który jest obywatelem RP może okazać się dużym wsparciem i skłonić bank do bardziej liberalnego podejścia do kwestii obywatelstwa.

Należy także pamiętać, że obywatele niektórych państw zamierzający nabyć nieruchomość w Polsce zobowiązani są do uzyskania stosownego zezwolenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jeżeli transakcja wymagająca zezwolenia ma zostać sfinansowana kredytem hipotecznym, bank kredytujący z pewnością będzie również wymagał przedstawienia tego dokumentu. Z konieczności uzyskania zezwolenia zwolnieni są obcokrajowcy (bez względu na obywatelstwo) planujący zakup m.in. lokalu mieszkalnego.

Łukasz Kosiński
Credit House Polska Doradcy Kredytowi
Związek Firm Doradztwa Finansowego

Article source: http://www.we-dwoje.pl/kredyt;hipoteczny;a;brak;polskiego;obywatelstwa,artykul,25168.html

Paź 272011
 

Dom » Budownictwo

O kredyt mieszkaniowy będzie trudniej

Bardziej niż kilka lat temu banki przywiązują dziś wagę do analizy sytuacji finansowej osób wnioskujących o kredyt hipoteczny. Trudno tu jednak mówić o ograniczaniu w dostępie do finansowania. Niestety niekorzystne zmiany przyniesie 2012 rok. W skutek wejścia w życie kolejnych przepisów rekomendacji narzuconych przez Komisję Nadzoru Finansowego, od początku przyszłego roku zmieni się sposób naliczania zdolności kredytowej. Banki zwiększą wymogi w stosunku do wnioskodawców ubiegających się o kredyty walutowe. Dotyczyć to będzie co piątej pożyczki.

Kredyty udzielane w walutach stanowią obecnie ok. 20 proc. wszystkich pożyczek hipotecznych, a prawie 80 proc. udzielanych jest w złotówkach. Stąd analitycy stoją na stanowisku, że rekomendacja nie powinna mieć dużego wpływu na ilość wszystkich udzielanych kredytów. Akcja kredytowa w pierwszej połowie bieżącego roku była porównywalna z poziomem z ubiegłego roku. Bankowcy szacują nawet, że w roku 2011 zostanie zanotowany wzrost sprzedaży kredytów mieszkaniowych w porównaniu z poprzednim rokiem. Tym bardziej, że kredytobiorcy będą zdopingowani do szybszego podjęcia decyzji o zaciągnięciu pożyczki, przed wejściem w życie mniej korzystnych dla nich przepisów.  

Mniejsza zdolność kredytowa

W porównaniu do czasów boomu mieszkaniowego dostęp do kredytów jest nieco mniejszy, ale w tamtym okresie kredyt mógł dostać niemal każdy. Dziś osoby z dobrą sytuacją finansową i historią kredytową także nie będą miały problemu z otrzymaniem pożyczki.
Niestety od początku roku średnia zdolność kredytowa obniżyła się. Jak obliczają analitycy Expander, czteroosobowa rodzina, której miesięczny dochód wynosi 8 tys. zł netto, może zaciągnąć dziś kredyt w złotych o 47 tys. zł mniejszy niż na początku roku. Z kolei w euro dostałaby nawet o 56 tys. zł mniej niż w styczniu tego roku.

Banki najchętniej udzielają teraz kredytów w złotych. Żeby dostać pożyczkę w walucie trzeba legitymować się nieco wyższymi dochodami, niż przeciętne. Poza tym pożyczkodawcy praktycznie wycofali się z udzielania kredytów we frankach szwajcarskich. Zamiast niego oferują kredyt w euro.

Ile dostanie singiel, a ile rodzina

Według GUS średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło we wrześniu br. 3 581,94 zł brutto, czyli ok. 2,5 tys. na rękę. Sprawdźmy, jakiej wysokości kredyt możemy zaciągnąć przy takich dochodach.

Z wyliczeń analityków firmy Invigo wynika, że przeciętnie zarabiający 30-letni singiel może pożyczyć dziś na mieszkanie średnio 245  tys. zł. Pod warunkiem, że nie ma innych zobowiązań. Maksymalna rata, jaką może opłacać, wynosi 1,5 tys. zł w przypadku kredytu w złotych i 1,2 tys. zł w przypadku kredytu walutowego.

Rodzina z dwójką dzieci, która osiąga wynagrodzenie w wysokości  ok. 5 tys. zł na podstawie stałej umowy o pracę,  jeśli nie ma żadnych innych zobowiązań, może otrzymać maksymalny kredyt w kwocie przekraczającej 310 tys. zł.

Przy średniej cenie transakcyjnej  metra  mieszkania w Warszawie, która wynosi ok. 7,8 tys.  zł (raport Amron), za tę kwotę kredytu można sobie pozwolić na zakup ponad 40-metrowego mieszkania. I takie właśnie lokale przeważają teraz w ofercie deweloperów, którzy bacznie obserwują rynek kredytowy. Dominująca liczba mieszkań wprowadzanych teraz do sprzedaży ma niewielki metraż.
– W inwestycji Nowa Wileńska, której realizację rozpoczęliśmy kilka miesięcy temu przy ul. Wileńskiej w pobliżu CH i Dworca Warszawa Wileńska zaprojektowane zostały w większości małe mieszkania. Klienci poszukują dziś kompaktowych lokali w cenie do 350 tys. zł. W projekcie mamy w sprzedaży lokale od 25 do 80 mkw., ale większych mieszkań jest niewiele. Najmniejsze mieszkanie dwupokojowe ma powierzchnię 30 mkw., a trzypokojowe 47 mkw. Dysponujemy tylko jednym lokalem czteropokojowym. Oferta została tak skalkulowana, żeby dostępna była dla większości kupujących – tłumaczy Michał Wilczewski z firmy Budrem.           

Stabilne oprocentowanie

Na rynku kredytów hipotecznych panuje stabilna sytuacja. Na skutek regularnego obniżania przez banki marż kredytów hipotecznych w złotych, teraz można znaleźć na rynku pożyczki z marżą poniżej jednego procenta, przy braku prowizji za jego udzielenie. Zainteresowanie kredytami hipotecznymi jest obecnie na porównywalnym poziomie, jak w ubiegłym roku.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych nie podlegało w ostatnich miesiącach większym wahaniom. Dla pożyczek w złotych od czerwca do października br. oprocentowanie w poszczególnych bankach wynosiło 6,79 – 6,90 proc. Co za tym idzie, wysokość miesięcznych rat spłacanych kredytów pozostawała na stałym poziomie, oceniają analitycy Comperia.pl.

Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o kredyty denominowane w euro. W lipcu tego roku średnia wartość oprocentowania takich kredytów wynosiła 5,16 proc., a w październiku ok. 5,19 proc. Koszt pożyczek w euro nie uległ zmianie, bo od trzech miesięcy Europejski Bank Centralny nie zmienił wysokości stóp procentowych. Niestety przez cały sierpień i wrzesień złoty osłabiał się wobec euro, w wyniku czego wysokość rat kredytów zaciąganych w tej walucie wrosła.

Nadesłał:

Nowa Wileńska
http://www.nowawilenska.pl


Wasze komentarze (0):

Dodaj Komentarz »

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy

Article source: http://centrumpr.pl/artykul/o-kredyt-mieszkaniowy-bedzie-trudniej,28160.html

Paź 192011
 

Kredyt Bank zdobywa czołówki ostatnich rankingów kredytów mieszkaniowych. Wysokie pozycje w zestawieniach o bardzo szerokim zakresie tematycznym: od najlepszych kredytów w EUR przez ofertę w PLN, kredyty z dopłatami w programie „Rodzina na swoim” do kredytów na budowę domu – świadczą o tym, że Kredyt Bank posiada obecnie nie tylko jedną z najlepszych, ale również jedną z najbardziej kompleksowych ofert hipotecznych na rynku.

PRZYJAZNY KREDYT HIPOTECZNY W KREDYT BANKU dostępny jest w PLN i w EUR. W obu walutach Bank nie wymaga wkładu własnego, tj. umożliwia finansowanie nieruchomości w 100%, bez konieczności angażowania własnych oszczędności. Do końca roku kredyt udzielany jest bez prowizji i z obniżoną marżą –  przy kredycie w kwocie od 250 tys. PLN, z co najmniej 30%-owym wkładem własnym i pod warunkiem korzystania z dodatkowych produktów Kredyt Banku marża wyniesie tylko 1% w przypadku kredytu w PLN i 1,7% w przypadku kredytu w EUR.

Poza korzystnym oprocentowaniem możliwość uzyskania niskich rat daje długi maksymalny okres kredytowania – do 40 lat.

– Obecne parametry naszego kredytu mieszkaniowego odpowiadają na potrzeby bardzo szerokiego grona osób zainteresowanych kupnem mieszkania lub domu. Od połowy września otrzymaliśmy kilka tysięcy zgłoszeń internetowych z prośbą o kontakt z doradcą kredytowym w sprawie kredytu hipotecznego. Dynamika złożonych wniosków jest również wysoka – w pierwszych 2 tygodniach października wyniosła ponad 100% w porównaniu do analogicznego okresu we wrześniu. Poza Klientami docenia nas rynek – w zestawieniach przygotowywanych przez niezależnych ekspertów oferta Kredyt Banku zajmuje aktualnie najwyższe pozycje – mówi Agnieszka Nachyła, Dyrektor Departamentu Marketingu Bankowości Hipotecznej Kredyt Banku.

Tylko w trakcie ostatniego miesiąca kredyt mieszkaniowy Kredyt Banku kilkukrotnie znalazł się w czołówkach rankingów. Ostatnie wyróżnienie dla kredytu mieszkaniowego Kredyt Banku to 1 miejsce w rankingu kredytów z rządowymi dopłatami „Rodzina na swoim” na stronach internetowych kalkulatorkredytowy.biz.pl http://kalkulatorkredytowy.biz.pl/kredyty-rodzina-na-swoim-pazdziernik-2011/[1]. Także w październiku Kredyt Bank jako jedyny bank znalazł się w TOP5 każdej z czterech kategorii rankingu Money.pl na najlepszy kredyt hipoteczny w złotych i w euro w ofercie standardowej i z pakietem produktów dodatkowych. W rankingu oceniano aż 74 oferty kredytów hipotecznych dostępne w 25 bankach, a oferty badane były bardzo szczegółowo[2].

We wrześniowych edycjach rankingów bank zdobył wysokie, 3 miejsce w zestawieniu Bankiera[3] w kategorii kredytów złotowych na zakup działki i budowę średniej wielkości domu jednorodzinnego o powierzchni 120 m. kw. oraz 5 pozycję w rankingu kredytów w euro, przygotowanym przez internetowego pośrednika hipotecznego Invigo.pl[4].

Różnorodność kryteriów ocenianych w tych rankingach świadczy o tym, że Kredyt Bank ma dobrą ofertę dla niemal każdej osoby zainteresowanej kredytem mieszkaniowym – jesteśmy w czołówce zarówno, jeśli chodzi o kredyty w EUR, jak i w PLN – w tym także w wariancie „Rodzina na swoim”, w ofercie standardowej, jak i z cross-sell, czyli z pakietem dodatkowych produktów oraz w przypadku różnych celów kredytowania – od nabycia mieszkania po zakup działki i budowę domu systemem gospodarczym. Eksperci podkreślają także naszą elastyczność w podchodzeniu do indywidualnych sytuacji klientów, w tym także mniej popularnych źródeł dochodu, jak np. umowy o dzieło, czy zlecenie. W połączeniu z całkowicie bezpłatnym procesem ubiegania się o kredyt, krótkim czasem uzyskania decyzji kredytowej (tylko ok. 5 dni roboczych) oraz małą liczbą wymaganych dokumentów i formalności, parametry te z pewnością zachęcą klientów do sprawdzenia naszej oferty – dodaje Agnieszka Nachyła.

Osoby zainteresowane kredytem mieszkaniowym Kredyt Banku mogą umówić się na spotkanie z doradcą Banku:

– poprzez formularz kontaktowy dostępny w Internecie:  https://www.kredytbank.pl/static/formularz/kredyt-hipoteczny.html

– poprzez opcję „Kontakt” na stronie http://www.kredytbank.pl/ (w wiadomości należy wybrać temat „Produkty hipoteczne”)

– telefonicznie: 801 360 360 z tel. stacjonarnych, 815 317 200 z tel. komórkowych (opłata wg taryfy operatora).

W okresie trwania kampanii promocyjnej kredytów mieszkaniowych w Kredyt Banku pytania związane z ofertą kredytów hipotecznych można też kierować korzystając z aplikacji EKSPERT HIPOTECZNY na fan page’u Kredyt Banku na Facebooku pod adresem http://www.facebook.com/KredytBank.


[1] Ranking z 13.10.2011 wg kryterium marży, oprocentowania, raty z i bez dopłat

[2] Ranking z 04.10.2011 wg kryterium  najniższej raty oraz 9 czynników dodatkowych w przypadku kredytów w PLN i 11 czynników dodatkowych dla kredytu w EUR

[3] Ranking z 26.09.2011 wg kryterium łącznego kosztu kredytu

[4] Ranking z 26.09.2011 wg kryterium najniższej raty kredytu

Article source: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,55402,10495806,Promocyjny_kredyt_mieszkaniowy_w_Kredyt_Banku___jedna.html

Paź 132011
 

KREDYT BANK

Kredyt Bank sprzedał w III kwartale kredyty hipoteczne za około 375 mln zł i spodziewa się, że III kwartał przyniósł wzrost kredytów ogółem banku, jak i depozytów w ujęciu kwartalnym – poinformował PAP Zbigniew Kudaś, wiceprezes banku.

„W III kwartale zarówno kredyty, jak i depozyty powinny wzrosnąć w ujęciu kwartalnym. Dobrze idzie nam sprzedaż kredytów hipotecznych, która wyniosła około 375 mln zł i bardzo dobrze zbieramy z rynku depozyty” – powiedział w środę PAP Kudaś.

W I połowie 2011 roku wartość umów o kredyt mieszkaniowy wyniosła 418 mln zł.

„Spodziewamy się, że w drugiej połowie roku podwoimy sprzedaż z pierwszej połowy roku. W najbliższym czasie chcielibyśmy sprzedawać 150-200 mln zł kredytów hipotecznych miesięcznie” – powiedział Kudaś.

Prezes poinformował, że udział brokerów w sprzedaży nowych kredytów hipotecznych przekracza 50 proc., a nowi klienci należą głównie do segmentu klientów zamożnych.

„Odbudowujemy zaufanie rynku, zoptymalizowaliśmy proces udzielania kredytów i rozwijamy współpracę z firmami brokerskimi” – powiedział Kudaś.

„Obecnie około 80 proc. klientów naszej sieci sprzedaży to klienci affluent, w przypadku sprzedaży przez brokerów udział ten jest wyższy i wynosi około 90 proc.” – dodał.

W strukturze walutowej bieżącej sprzedaży po połowie stanowi sprzedaż realizowana w złotych i w euro.

„Skupienie się na rynku klientów zamożnych i duży udział brokerów w sprzedaży spowodował, że średnia kwota kredytu wzrosła z 200 tys. zł do 240 tys. zł i jest wyższa od średniej na rynku” – powiedział Kudaś.

Prezes poinformował, że jakość portfela kredytów hipotecznych banku pozostaje na dobrym poziomie.

„Nie widzimy żadnych złych sygnałów, jakość portfela pozostaje na dobrym poziomie, szczególnie kredytów walutowych” – powiedział Kudaś.

W maju 2011 roku Kredyt Bank wprowadził do oferty kredyt mieszkaniowy „Rodzina na swoim” i wówczas wnioski o ten kredyty stanowiły ok. 15 proc. wniosków o kredyty hipoteczne.

„Udział tego programu w sprzedaży wynosił ostatnio około 20 proc., jednak po październiku, po zmianie indeksów, pewnie ten program będzie mniej ważył w nowej sprzedaży” – powiedział Kudaś.

Prezes poinformował, że klient kredytu hipotecznego Kredyt Banku ma średnio pięć jego produktów, a początkowy cross-selling na kredyty hipoteczny to cztery produkty (karta, konto osobiste i ubezpieczenie na życie).

Portfel kredytów hipotecznych banku na koniec czerwca 2011 roku wynosił 16,5 mld zł, co dało bankowi udział w rynku na poziomie 5,8 proc. Portfel tym wzrósł o 4,2 proc. kw/kw i 6,9 proc. r/r.

Portfel kredytowy brutto Kredyt Banku pod koniec II kwartału 2011 roku wynosił 28,65 mld zł, czyli w porównaniu z I kwartałem spadł o 1,3 proc.. Depozyty wyniosły 26,15 mld zł, tzn. spadły o 2 proc. w ujęciu kwartalnym.

TELFORCEONE

Grupa TelForceOne rozważa wejście na rynki wschodnie. Spółka, która ma obecnie 6-proc. udział na polskim rynku telefonów tzw. open-market, zakłada, że po zawarciu umowy z Realem ten udział zostanie co najmniej utrzymany – powiedział w rozmowie z PAP Wiesław Żywicki, wiceprezes zarządu grupy.

Wiceprezes Żywicki w rozmowie z PAP powiedział, że TelForceOne rozważa dalszą ekspansję zagraniczną. Celem grupy są rynki wschodnie m.in. rynek ukraiński.

Article source: http://wyborcza.pl/1,91446,10457926,Przeglad_wiadomosci_ze_spolek__sroda_godz__15_00.html