Lis 152011
 

Pomimo, że od 1 października zmieniły się limity cen mieszkań, które można kupić posiłkując się kredytem w programie „Rodzina na Swoim” wciąż istnieją realne możliwości uzyskania wsparcia w sfinansowaniu zakupu własnego M, na całkiem atrakcyjnych warunkach. Mimo wzrostu stawki WIBOR 3 M (w październiku 4,76 proc., a w listopadzie 4,91 proc.), zmiana uśrednionej marży kredytów w PLN była niemal niezauważalna (różnica 0,01 proc. na korzyść bieżącego miesiąca). Nieco większe różnice mogliśmy zaobserwować w przypadku średniej wysokości oprocentowania – nastąpiła zwyżka rzędu 0,7 proc. (w październiku 5,2 proc., dziś 5,9 proc.), a to wpłynęło na zmiany w rankingu. Bank DnB Nord, który w ostatnim czasie wprowadził kilka ciekawych promocji i dzierżył palmę pierwszeństwa w kategorii kredytów
w Euro dokonał zmian w swojej ofercie. Bank zrezygnował z atrakcyjnej oferty kredytów w Euro, ale na tle swoich konkurentów wyróżnił się na polu refinansowania kredytów w PLN. Powrót do opcji uproszczonego refinansowania zapoczątkowany przez DnB Nord może wywołać nową batalię na rynku kredytów, a jednocześnie stworzyć nowe możliwości dla klientów poszukujących banku optymalnego dla siebie.

Czytaj też: Uważaj na lokaty antypodatkowe. Przestaną się opłacać

W niniejszym rankingu, tradycyjnie już, prezentujemy aktualne promocje i oferty specjalne. Wynikiem tego są zmiany w rankingu INVIGO TOP 10, przygotowywanym przez ekspertów pośrednika na początku każdego miesiąca. Zestawienie powstaje w oparciu o aktualne oferty 22 banków współpracujących z firmą. Na potrzeby rankingu analitycy Invigo badają także zdolność kredytową klienta osiągającego przeciętne dochody, a także tradycyjnej polskiej rodziny „2+2”. Eksperci Invigo zwracają uwagę na fakt, że poszukując najatrakcyjniejszego kredytu dla siebie warto brać pod uwagę nie tylko wysokość comiesięcznej raty, ale także pozostałe parametry kredytu oraz opłaty dodatkowe, jakie się z nim wiążą.

Zdolność kredytowa

Według najnowszych danych GUS, wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce wynosi obecnie około 3 581,56 zł. brutto, czyli około 2 562,38 zł. na rękę. Osoba, która nie ma praktycznie żadnych innych zobowiązań może dziś liczyć na 255 033 zł. kredytu. Maksymalna rata jaką kredytobiorca może opłacać wynosi 1562 zł w przypadku kredytu w złotych i 1250 zł w przypadku kredytu walutowego. Niewielki limit na karcie kredytowej czy w koncie oraz 500 złotych miesięcznej raty innego kredytu (np. gotówkowego) znacznie obniżają zdolność kredytową, ale nadal można pożyczyć 173 397 tys. zł. Wyliczenia zdolności kredytowej mają charakter uśredniony, zdolność kredytowa w wybranym banku może się różnić.

Tradycyjna rodzina złożona z rodziców oraz dwójki dzieci, osiągająca przeciętne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5124,76 zł. (stała umowa o pracę) – przy założeniu, że nie ma żadnych innych zobowiązań – może otrzymać maksymalny kredyt w wysokości 330 629 zł.

Ranking najciekawszych ofert

Invigo przeanalizowało propozycje dla klienta w wieku 30 lat, który szuka kredytu na mieszkanie o powierzchni 30 m2 i wartości 250 tys. zł. Kredyt wyniesie 200 tys. zł i będzie spłacany przez 30 lat. Warto dodać, że z danych Invigo wynika, że jest to najbardziej poszukiwany i jednocześnie najczęściej wybierany przez Klientów pośrednika okres kredytowania nieruchomości. Wskazane kryteria pozwolą także ocenić dostępność kredytu dla klientów, którzy chcieliby skorzystać z programu „Rodzina na swoim”.

Na pierwszej pozycji rankingu plasuje się Deutsche Bank, który przygotował dla potencjalnych klientów kupujących nieruchomość na rynku pierwotnym promocyjną marżę w pierwszym roku kredytowania w wysokości 0,5 proc. (kwota kredytu nie może być niższa niż 80 tys. zł.) oraz prowizję 0 proc. (promocja obowiązuje do 31 grudnia br. – dotyczy kredytów powyżej 100 tys. zł). W pozostałym okresie kredytowania wysokość marży jest uzależniona od poziomu LTV i wyboru produktu oferowanego przez bank, który obniża dodatkowo poziom marży.

Kredyt w PLN z dopłatą

Od 1 października zmieniły się limity cen mieszkań, które będzie można kupić posiłkując się rządowym programem „Rodzina na Swoim”. W przypadku niektórych klientów np. mieszkańców Warszawy, może oznaczać to większą trudność w wyborze optymalnego dla siebie mieszkania, w wyznaczonym przez zasady programu przedziale cenowym.  W ślad za opisanymi powyżej zmianami musieliśmy zweryfikować zalożenia naszego rankingu. Programem objęte są już tylko tańsze nieruchomości, a w związku z tym na potrzeby zestawienia ofert musieliśmy założyć, że metraż poszukiwanego mieszkania bedzie większy niż w poprzednich rankingach – podnosimy go z 30 do 40 m2, tak aby wartość jednego m2, przy ogólnej wartości nieruchomości 250 tys, jaką niezmiennie przyjmujemy mieściła się w granicach dopuszczonych programem (maksymalna cena 1 m2 dla rynku pierwotnego  w Warszawie wynosi obecnie 6435 zł. oraz 5145 zł. dla rynku wtórnego).

Obecnie o kredyty dotowane ze Skarbu Państwa można się ubiegać w ponad dwudziestu bankach, które mają podpisaną umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i oferują kredyty „Rodzina na Swoim“.

Najciekawsze oferty w Euro

W zestawieniu kredytów denominowanych w Euro, podobnie jak w kategorii PLN, prowadzi Deutsche Bank. Miesięczna rata w przypadku tej oferty wyniesie 803 zł, marża 0,5 proc., a prowizja 0 proc. Warto pamiętać, że podana marża dotyczy tylko zakupu nieruchomości na rynku pierwotnym i obejmuje pierwszy rok kredytowania (dotyczy kredytów powyżej 80 tys. zł), w pozostałym okresie marża uzależniona jest od poziomu LTV i wyboru produktu oferowanego przez Bank, który obniża dodatkowo poziom marży. Ponadto bank przygotował promocję – brak prowizji za udzielenie kredytu do dnia 31.12.2011r. Dotyczy kredytów powyżej 100 tys. zł.

Oferty w CHF zniknęły z rynku

Ofert kredytów w CHF prawie nie ma już na polskim rynku. Na potrzeby niniejszego rankingu, podobnie jak w ubiegłym miesiącu, udało się nam wybrać tylko jedną ofertę. Na polu kredytów denominowanych w szwajcarskiej walucie nadal króluje Bank Nordea. Miesięczna rata związana ze spłatą niniejszego kredytu wiązałaby się z kosztem nieco niższym niż przy kredycie złotówkowym, ale wyższym niż przy EUR (993 zł. miesięcznie), ale za to marża i oprocentowanie byłyby już znacznie mniej korzystne – 3,75 (marża jest o 0,5 proc. wyższa niż w ubiegłym miesiącu) proc. i 3,79 proc. (tutaj wzrost o 0,53 proc. na przestrzeni ostatniego miesiąca). Dużym ograniczeniem do skorzystania z oferty jest wymóg posiadania minimalnego miesięcznego dochodu w wysokości 15 tys. zł. netto.

Ranking liderów poszczególnych kategorii

Ranking podsumowujemy prezentacją liderów poszczególnych kategorii, tak aby była możliwość bezpośredniego porównania najbardziej atrakcyjnych ofert banków w bieżącym miesiącu. Analizując ranking można zauważyć, że niska rata nie zawsze oznacza najniższe koszty kredytu. Dlatego poszukując kredytu idealnego dla siebie warto indywidualnie analizować poszczególne kryteria wyboru kredytu.

Zestawienie pokazuje, że w porównaniu do rankingu, który przygotowaliśmy w ubiegłym miesiącu, nastąpiła zmiana w kategorii kredytów denominowanych w Euro. Palma pierwszeństwa w tej kategorii kredytów jeszcze do niedawana pozostająca w posiadaniu DNB Nord w listopadzie została przekazana Deutsche Bankowi.

Article source: http://forsal.pl/artykuly/565646,invigo_top10_ranking_najlepszych_kredytow_hipotecznych_listopad_2011.html

Wrz 302011
 

2011-09-30 06:34
Źródło:

Hanna Hylińska – Bankier.pl

Biorąc pod lupę oprocentowanie, prowizję czy ubezpieczenia wchodzące w skład kosztów kredytu hipotecznego, klient powinien zwrócić uwagę także na koszt rachunku, którego założenie może uatrakcyjnić warunki kredytu. Niższa marża czy brak prowizji do ogromny plus, ale warto zdawać sobie sprawę, ile za taki ROR trzeba będzie zapłacić.

Prawie wszystkie banki zaproponują lepsze warunki kredytu w zamian za założenie konta i zasilanie je wynagrodzeniem lub kwotą, jaką z góry ustali bank – zazwyczaj 1500 – 2000 złotych miesięcznie. Sprawdziliśmy, ile klient będzie musiał zapłacić za utrzymanie takiego rachunku i czy faktycznie będzie to dla niego opłacalne.

Od darmowych kont….

Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl

Kilka banków nie pobiera opłat za założenie rachunku, którego posiadanie uatrakcyjni ofertę kredytową. Do instytucji, które dołączają darmowy ROR* do kredytu mieszkaniowego, należą Polbank, PKO Bank Polski, MultiBank, mBank, Raiffeisen Bank Polska, Bank Nordea, Kredyt Bank, ING Bank Śląski, Eurobank, BZ WBK, Bank Millennium, Bank Pocztowy, Bank BGŻ. Pekao Bank Hipoteczny nie pobiera opłaty za rachunek, ponieważ nie posiada w swojej ofercie ROR-ów – klient może skorzystać tylko z kredytu mieszkaniowego.

W zamian za darmowy rachunek klient może być zobowiązany do zasilania ROR-u miesięcznymi wpływami i aktywnego korzystania z karty dołączonej do konta.

…po rachunki za kilkanaście złotych miesięcznie

Kilka banków w zamian za korzystniejsze warunki udzielenia kredytu mieszkaniowego pobiera za konto mniej niż 10 zł miesięcznie. Do takich instytucji należą: Lukas Bank (6 zł), BNP Paribas (od 6,50 zł), Bank BPH (9,99 zł) i Getin Noble Bank (9,99 zł). Są także banki, które pobierają wyższe kwoty raz w miesiącu. Należą do nich Deutsche Bank PBC (12 zł), Bank BPH w przypadku założenia konta „Sezam Max” (13,99 zł) i DnB Nord – pakiet kont Personale (18 zł).

Kilka złotych na miesiąc, kilkadziesiąt złotych w rok

Zakładając, że klient płaci 6 złotych miesięcznie za prowadzenie konta, w ciągu roku na rzecz ROR-u z jego kieszeni ubędzie 72 zł. W stosunku do wszystkich kosztów kredytu i łącznej kwoty, jaką po 30 latach przyjdzie klientowi spłacić, to kropla w morzu. Jednak gdy podsumujemy droższe konto, kwota ta może wzrosnąć nawet o ponad 100%.

Drogie konto niech nie odstrasza

Pomimo nawet kilkunastu złotych miesięcznie pobieranych za obsługę konta, klient nie powinien oceniać całej oferty przez pryzmat wysokich kosztów. Najważniejsza jest marża kredytu, która wraz ze stawką referencyjną (w przypadku kredytów złotowych mowa o Wiborze) daje oprocentowanie. Jeśli klient ma wybór – założyć konto i przelewać wynagrodzenie, czy pozostać w „swoim” banku i przyjąć standardowe warunki kredytu hipotecznego, bardziej opłacalne będzie skorzystanie z ROR-u i spełnienie wymaganych warunków, takich jak przelewanie pensji czy aktywne korzystanie z karty dołączonej do konta. Aby sprawdzić, jak wymienione wyżej banki poradziły sobie w najnowszym rankingu kredytów hipotecznych, wystarczy wejść tutaj.

*Źródło informacji – ankiety banków.

Hanna Hylińska,
Redaktor Bankier.pl


Dodaj komentarz

Komentarze do artykułu

Bierzesz kredyt hipoteczny? Sprawdź, ile zapłacisz za ROR Autor: ~Arekf   2011-09-30 13:48
Jak chciałem zmienić konto na tańsze w Pekao (ROR do kredytu w CHF za 13 PLN miesięcznie) to krzyknęli 500 zł za aneks (bo w umowie kredytu jest numer powiązanego konta).A ja na to – to poproszę o s (..)
Bierzesz kredyt hipoteczny? Sprawdź, ile zapłacisz za ROR Autor: ~lukas   2011-09-30 13:17
powiedziała co wiedziała…

Article source: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Bierzesz-kredyt-hipoteczny-Sprawdz-ile-zaplacisz-za-ROR-2414478.html

Wrz 242011
 

Kredyty mieszkaniowe zaciągamy dziś głównie w złotówkach. Pożyczki walutowe stanowią już tylko opcję dodatkową. W rodzimej walucie dostaniemy mniej, a za pożyczone pieniądze zapłacimy bankowi więcej.

Na mieszkanie pożyczamy teraz przede wszystkim w rodzimej walucie. W ciągu ostatnich dwóch lat kredyty w złotych stanowiły 75–80 proc. wszystkich pożyczek hipotecznych udzielanych przez banki, podaje Związek Banków Polskich. W prawdzie kredyty walutowe stanowią ponad 62 proc. portfeli banków, a denominowane we franku szwajcarskim 53 proc., ale jest to efektem sytuacji  sprzed lat, kiedy to właśnie one dominowały. 

Zdaniem analityków ZBP w najbliższym czasie udział pożyczek w PLN wśród kredytów hipotecznych będzie wciąż rósł. Powodem są rygorystyczne przepisy dotyczące udzielania kredytów walutowych, jakie niesie rekomendacja S narzucona bankom przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz ostatnie wahania kursów walutowych.

W złotych mniej

Niestety ucierpią na tym kredytobiorcy, bo pożyczki w złotych oznaczają dla nich wyższe koszty kredytu. Poza tym w złotych możemy dostać znacznie mniejsze sumy niż w innych walutach. Z analiz ZBP wynika, że w ciągu pierwszej połowy tego roku pożyczaliśmy średnio nie całe 209 tys. zł biorąc pod uwagę wszystkie kredyty. Ta wartość utrzymuje się na podobnym poziomie od ubiegłego roku. Jednak uwzględniając tylko pożyczki w PLN dostaliśmy przeciętnie tylko 187 tys. zł., a w walutach obcych, tj. w euro i franku szwajcarskim, średnio 351 tys. zł, a to spora różnica.

Z raportu AMRON-SARFiN wynika, że pożyczki w wysokości do 200 tys. zł. zaciągnęło najwięcej kupujących mieszkania (30 proc.). Blisko 23 proc. klientów banków pożyczyło zaś kwotę do 100 tys. zł. Za takie pieniądze w większych miastach trudno jest znaleźć jakiekolwiek lokum.

Do 200 tys. złotych w Warszawie można kupić jedynie kawalerkę. Ograniczenia w dostępie do wyższych kredytów sprawiają, że na rynek trafia coraz więcej małych kompaktowych lokali, takich na które mogą sobie pozwolić nabywcy. Najbardziej poszukiwane są małe dwupokojowe mieszkania. W rozpoczętym właśnie nowym etapie budowy osiedla Alpha sprzedają się najszybciej, szczególnie, że ich cena jest niezbyt wysoka ze względu na metraż od 34 mkw. Klienci mogą ponadto skorzystać z systemu płatności 10/80 i większą część pieniędzy zapłacić dopiero przed odbiorem kluczy, kiedy sytuacja w bankach być może poprawi się – wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development.     

Wyższe sumy pożyczała już tylko co piąta osoba kupująca mieszkanie w pierwszym półroczu 2011 roku (od 200 do 300 tys. zł). Nieco ponad 6 proc. nabywców nieruchomości zdecydowało się na zadłużenie w wysokości 400 – 500 tys. zł i 500 tys. – 1 mln zł.

Niezapomniany frank

Rynek kredytów hipotecznych zdominowała złotówka. Aż 78,4 proc. pożyczek udzielanych jest w rodzimej walucie. Kredyt denominowany we franku szwajcarskim stał się propozycją o charakterze niszowym skierowaną wyłącznie do zamożnych klientów. Pożyczek we franku udziela dziś już tyko trzy banki, informują analitycy Domu Kredytowego Notus. Pozostałe wycofały taką ofertę. Wymogi stawiane przez banki pożyczające w CHF są często niemal niemożliwe do spełnienia przez klientów. Taki kredyt dostępny jest już tylko w Nordei. PKO BP ma bardzo wysoką, przekraczającą 6 proc. marżę, a Deutsche Bank PBC oczekuje min. 50 tys. zł dochodów netto.

Większość kredytów walutowych udzielanych jest w euro. W II kwartale zanotowano nieznaczny wzrost ich udziału (ponad 14 proc.) w porównaniu z poprzednim kwartałem bieżącego roku. Lista banków pożyczających w euro, po odejściu BPH od walut, skróciła się do 13 ofert. Kredyty we franku stanowiły w II kw. tego roku 7,5 proc. udzielonych pożyczek hipotecznych (raport AMRON-SARFiN).

Co ciekawe, dziś większość ekonomistów zmieniło swoją postawę. Opowiada się po stronie Komisji Nadzoru Finansowego uważając, że kredyt hipoteczny, należy brać w walucie, w której się zarabia. To według nich eliminuje ryzyko związane z różnicami kursowymi, czy zmianami stóp procentowych niezależnymi od sytuacji gospodarczej w kraju. Kredytobiorcom trudno jednak oprzeć się pokusie niższych rat wynikających z zadłużenia w walucie obcej. Niestety teraz będą musieli dać za wygraną.  
 
RED Real Estate Development

ka

Article source: http://inwestycje.pl/kredyty_mieszkaniowe/Era-zlotowki-;140493;0.html

Wrz 162011
 

Debata na temat zaangażowania sektora bankowego w kredytowanie gospodarki stanowiła jeden z punktów tegorocznej konferencji The Eurofi Financial Forum zorganizowanej w dniach 15 – 16 września we Wrocławiu. PKO Bank Polski, jako największą krajową instytucję finansującą podmioty gospodarcze, reprezentował w tej dyskusji Prezes Zbigniew Jagiełło.

Zabierając głos w dyskusji Prezes Zarządu PKO Banku Polskiego podkreślił, że Polska w porównaniu do innych gospodarek lepiej poradziła sobie z zawirowaniami na rynkach, rodzime banki nie korzystały z pomocy publicznej, ani też nie mają ekspozycji na kraje zagrożone kryzysem zadłużenia, w tym zwłaszcza Grecję. Jakość ich kapitałów jest wysoka, mają dobrą płynność, a problem kredytów CHF nie powinien mieć tak znaczącego wpływu na wyniki sektora.

 – Zaangażowanie w rozwój rodzimej gospodarki wpisuje się w strategię działania Banku, dla którego Polska pozostaje najważniejszym rynkiem. Dlatego mimo spowolnienia jako jedna z nielicznych instytucji sektora bankowego podtrzymaliśmy skalę finansowania przedsiębiorstw. Zachowując ostrożne podejście do zarządzania ryzykiem i biznesowe kryteria cenowe wypracowaliśmy model kredytowania, który służąc przedsiębiorcom, pozwolił jednocześnie na umocnienie pozycji Banku w tym segmencie rynku. Byliśmy blisko klienta i blisko jego potrzeb. Efektem są między innymi poprawiające się z kwartału na kwartał wyniki finansowe i największy na rynku portfel kredytów dla podmiotów instytucjonalnych. Porównując dane za I półrocze 2009 i 2011 odnotowaliśmy ok. 60 proc. wzrost zysku w Grupie Kapitałowej – powiedział Zbigniew Jagiełło, Prezes PKO Banku Polskiego, który wziął udział w panelu “Najlepsze polskie praktyki w finansowaniu gospodarki”.

W prowadzonej przez Krzysztofa Pietraszkiewicza, Prezesa Zarządu Związku Banków Polskich debacie udział wzięli m.in. Danuta Hübner, Przewodnicząca Komisji ds. Rozwoju Regionalnego w Parlamencie Europejskim, Hanna Gronkiewicz – Waltz, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Luigi Lovaglio, prezes Pekao SA oraz Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Paneliści rozmawiali m.in. o wpływie nowych regulacji na zdolność banków do finansowania gospodarki oraz o współpracy sektora usług finansowych z jednostkami samorządu terytorialnego.

The Eurofi Financial Forum 2011 we Wrocławiu jest wydarzeniem towarzyszącym polskiej prezydencji w Unii Europejskiej i poprzedza nieformalne posiedzenie rady ds. gospodarczych i finansowych ECOFIN. Organizatorem konferencji jest Eurofi, europejski think-tank zajmujący się wymianą doświadczeń i poglądów pomiędzy sektorem prywatnym a rządowym, w zakresie regulacji prawnych oraz nadzoru finansowego.

Tegoroczne Forum Eurofi zgromadziło wielu znaczących przedstawicieli świata biznesu, administracji publicznej oraz polityki. Gościem specjalnym był amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner.

***

PKO Bank Polski jest liderem polskiego sektora bankowego. Zgodnie z wyliczeniami firmy Intelace Research, z aktywami na poziomie 42,232 mld euro według stanu na koniec 2010 roku, jest też największym bankiem w Europie Środkowo-Wschodniej. Skonsolidowany zysk netto PKO Banku Polskiego za 1. półrocze 2011 roku wyniósł 1,838 mld zł. Z ponad 25-procentowym udziałem w rynku Bank zajmuje także czołowe miejsce w sprzedaży złotowych kredytów hipotecznych, oferując oprócz tradycyjnych kredytów hipotecznych również preferencyjne kredyty mieszkaniowe z dopłatą państwa. PKO Bank Polski jest regularnie nagradzany w prestiżowych rankingach. Oferta kredytu hipotecznego, pod względem dostosowania do nietypowych oczekiwań klientów, została uznana za najlepszą na rynku przez portal finansowy Comperia.pl. Bank został również doceniony za elastyczność oferty tych kredytów, które mogą być udzielane na sfinansowanie różnych celów oraz w kategorii najlepszego banku oszczędnościowo-inwestycyjnego. Aż pięć produktów PKO Banku Polskiego: kredyt hipoteczny, kredyt gotówkowy, konto, lokata i karta kredytowa, zostało nagrodzonych przez miesięcznik Reader’s Digest certyfikatami „Produkt Roku 2010” jako najczęściej i najchętniej wybierane przez klientów. Bank jest też m.in. laureatem „Złotego Bankiera” za najlepszy na rynku kredyt gotówkowy i kredyt dla firm, zwycięzcą konkursu „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców”, posiadaczem certyfikatu „Firma Przyjazna Klientowi” oraz najlepszym bankiem komercyjnym według Warsaw Business Journal. Innowacyjne rozwiązania bankowości korporacyjnej PKO Banku Polskiego zostały nagrodzone w konkursie Europrodukt. Bank otrzymał w ostatniej edycji tego konkursu trzy statuetki w kategorii produkt – za rachunek płacowy i skonsolidowany oraz rachunek escrow. Nowoczesne rozwiązania technologiczne wdrażane przez Bank zostały z kolei docenione przez Gazetę Bankową, która przyznała mu tytuł „Bankowego Lidera Informatyki Instytucji Finansowych 2010”. Według analiz firmy badawczej MillwardBrown SMG/KRC PKO Bank Polski cieszy się najwyższym zaufaniem spośród badanych instytucji finansowych działających w Polsce – 3/4 ankietowanych ufa jego stabilności finansowej. PKO Bank Polski jest również najsilniejszym wizerunkowo bankiem w kraju, o czym świadczy pozycja lidera rankingu „Top Marka” według magazynu Press. Jest także najdroższą marką na polskim rynku bankowym. Specjaliści z magazynu The Banker wycenili jej wartość na półtora miliarda dolarów, a w rankingu Rzeczpospolitej „Polskie Marki 2010” jej wartość została określona na 3,6 mld zł.

Article source: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,55402,10301041,PKO_Bank_Polski_o_najlepszych_praktykach_w_finansowaniu.html

Wrz 152011
 

Możliwość spłacania rat walutowych kredytów hipotecznych bezpośrednio w walucie kredytu dała Rekomendacja SII Komisji Nadzoru Finansowego. Jeżeli klienci mieli już taką możliwość, to po co było zmieniać prawo? Rekomendacja SII miała jedną, dość istotną – z punktu widzenia klientów – wadę. Zgodnie z jej zapisami klient mógł zawrzeć aneks umożliwiający mu spłatę rat bezpośrednio w walucie tylko jeden raz w okresie spłaty kredytu. Ponadto banki pobierały za zawarcie aneksu opłaty. Ich wysokość wahała się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset (i więcej) złotych.

Na co możemy liczyć?

Najważniejsza informacja jest taka, że banki znane na rynku kredytodawców walutowych – m.in. PKO BP, Bank Millennium czy Kredyt Bank – umożliwiają swoim klientom spłatę kredytów hipotecznych bezpośrednio w walucie (niektóre z nich – jak np. PKO BP i BZ WBK – robią to od wielu lat). Druga, nie mniej ważna informacja jest taka, że za wewnętrzny przelew z rachunku walutowego na rachunek kredytowy nie zapłacimy ani grosza. Jeżeli dodamy do tego to, że zgodnie z ustawą za zawarcie aneksu zmieniającego walutę spłaty kredytu bankowi bank nie będzie mógł pobierać prowizji, to szczęście osób spłacających kredyty walutowe nie powinno mieć końca. ]

0 zł za prowadzenie, przelewy oraz zlecenia stałe! Bankomaty też za 0 zł!

Z jakich rachunków możemy skorzystać?

Raty kredytu bezpośrednio w walucie można spłacać za pomocą różnych rachunków (a’vista, kont oszczędnościowych, kont walutowych czy kont technicznych). Większość z nich jest bezpłatna. Opłatę za prowadzenie rachunku (5 zł miesięcznie) pobierają jedynie Bank BPH i BOŚ. Bank Millennium z kolei w swoisty sposób premiuje klientów, którzy będą spłacali raty kredytu hipotecznego za pośrednictwem Konta Walutowego. Jeżeli konto takie jest wskazane jako rachunek do spłaty kredytu walutowego, klient nie ponosi opłaty za jego prowadzenie. W przeciwnym razie miesięczna opłata wynosi 1 GBP, 1 EUR, 2 USD lub 2 CHF.

Część kont, które możemy wykorzystać do spłaty rat kredytu jest nieoprocentowana. Posiadacze innych mogą liczyć na oprocentowanie. Nie należy oczywiście spodziewać się odsetek takich jak na złotowych kontach oszczędnościowych – regułą jest oprocentowanie (w zależności od waluty) od 0,01% do 1,35%. Ostatnią kategorią kont, za pośrednictwem których można spłacać raty kredytów walutowych są – wspomniane powyżej – rachunki techniczne. To nic innego jak wewnętrzny rachunek, na który klient wpłaca walutę na spłatę raty kredytu, i z którego są one przelewane na rachunek kredytowy.

Banki zazwyczaj nie wymagają minimalnej kwoty wpłaty na rachunek – tak jest m.in. w PKO BP, Deutsche Banku, mBanku czy w Multibanku. Bank Millennium wymaga aby na rachunku znajdowała się kwota minimalna w wysokości 1 GBP, 1 EUR, 2 CHF i 2 USD.

Interesuje Cię konto? Sprawdź konta osobiste i walutowe!

Konto i rachunek w różnych bankach. Co wtedy?

Darmowe przelewy na rachunek kredytowy dotyczą sytuacji, kiedy i konto i kredyt mamy w jednym banku. Co możemy zrobić kiedy bank, który udzielił nam kredytu nie oferuje konta, za pośrednictwem którego możemy spłacać kredyt? Możemy skorzystać z oferty Raiffeisen Banku lub Alior Banku. Przedstawiają się one następująco:

• Raiffeisen Bank – klienci posiadający rachunek w tym banku, a kredyt w innym tacy mogą skorzystać z platformy do wymiany walut R-Dealer i kupować waluty po kursie zbliżonym do międzybankowego ze spreadem ok. 1%) a następnie pieniądze te przenieść fizycznie (darmowa wypłata w oddziale) bądź zrobić przelew do banku, gdzie ma kredyt (koszt internetowego przelewu w euro to 4,99 zł, a w CHF 34,99 zł)

• oferta Alior Banku (Konto oszczędnościowe KANTOR) skierowana jest do klientów innych banków spłacających kredyty hipoteczne udzielone w CHF. Osoba posiadająca takie konto wpłaca (lub przelewa) na nie – kilka dni przed terminem płatności – złotówki w kwocie niezbędnej do spłaty raty kredytu. Pieniądze te są przeliczane na CHF po korzystnym dla klienta kursie (marża transakcyjna definiowana jako procentowa wartość, o jaką kurs w Alior Banku jest wyższy bądź niższy od kursu rynkowego dla CHF jest stała i wynosi ok. 0,8%). Następnie klient wykonuje przelew na rachunek kredytowy. Jego koszt wynosi 5 zł. Maksymalna kwota przelewu nie może przekroczyć 5000 CHF. Oprocentowanie konta KANTOR wynosi 0,2 proc. w skali roku.

W poniższej tabeli znajdują się warunki, na jakich banki udzielające kredytów hipotecznych w walucie prowadzą konta, za pośrednictwem których można spłacać raty bezpośrednio w walucie. Jako ciekawostkę można podać, że jeden z tych banków – BPH – podjął właśnie decyzję o wycofaniu ze swojej oferty kredytów walutowych.

Czy warto spłacać kredyt bezpośrednio w walucie?

Zdecydowanie tak! Kursy w kantorach są zazwyczaj korzystniejsze niż bankowe. Warto więc poświęcić czas na znalezienie kantoru, w którym będziemy mogli najtaniej kupić walutę. Z czasem pewnie także banki „zwietrzą interes” i będą oferowały możliwość kupna i przekazywania walut do innych banków. A tymczasem – ruszajmy do kantorów w poszukiwaniu taniej waluty (zwłaszcza franków szwajcarskich, z których dostępnością bywa różnie).

Article source: http://forsal.pl/artykuly/547611,splacasz_kredyt_w_walucie_sprawdz_gdzie_znalezc_najtansze_konto_walutowe.html