Lis 152011
 

Choć na tle wielu innych krajów europejskich, liczba rozwodów w Polsce jest stosunkowo niska, to dane GUS pokazują, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat bardzo wzrosła. W 2000 roku zostało zakończonych z tego powodu 42,8 tys. małżeństw, w 2009 – już 65,3 tys. W ubiegłym roku tendencja ta nieco się odwróciła – liczba rozwodów była niższa rok wcześniej, ale i tak 61,3 tys. małżeństw zostało rozwiązanych.

Kiedy małżeństwo się kończy to kredyt pozostaje

Koniec wspólnego życia zazwyczaj oznacza konieczność podziału wspólnego majątku, w tym podjęcia decyzji co zrobić ze wspólnym mieszkaniem. W momencie rozwodu ustaje bowiem wspólnota majątkowa. Niestety, jeśli małżonkowie zaciągnęli wspólne zobowiązania finansowe, takie jak kredyt hipoteczny, to nawet po rozwiązaniu małżeństwa oboje są za nie nadal odpowiedzialni.

Zazwyczaj jeden z małżonków decyduje się na pozostanie w mieszkaniu należącym wcześniej do pary. Wówczas bardzo często decyduje się samodzielnie dokończyć spłatę kredytu i odkupić część mieszkania należącą do byłego współmałżonka. Byli małżonkowie mogą ze sobą ustalić kto będzie regulował dalsze raty lub wskaże to sąd. Mimo to, w momencie gdy wyznaczona osoba zaprzestanie spłaty kredytu, drugi współkredytobiorca może zostać wezwany przez bank, do uregulowania zobowiązań. Były współmałżonek będzie musiał w takiej sytuacji zapłacić zaległą sumę, ale może później dochodzić spłaty długu od byłego partnera. Jeśli nie będzie mógł jej wyegzekwować, może domagać się wszczęcia postępowania sądowego. – Choć wspólnota majątkowa ustaje w dniu prawomocności wyroku o rozwód, to wszystkie zobowiązania wspólne, zaciągnięte przed rozwodem nie zmieniają swojej podstawy prawnej. Bank ma prawo zgodnie z podpisaną umową kredytową dochodzić swoich roszczeń wobec każdego z małżonków. W momencie niespłacania regularnie zobowiązania przez byłego współmałżonka historia kredytowa w BIK może uniemożliwić drugiej osobie otrzymywanie przez nią kolejnych kredytów w innych bankach – wyjaśnia Mariusz Frątczak (Goldenegg, Związek Firm Doradztwa Finansowego).

Nie Rodzina lecz Singiel na Swoim

Aby uchronić się przed taką sytuacją dobrze jest, aby małżonek, który pozostaje w nabytym wspólnie mieszkaniu, zdecydował się wystąpić do banku o przeniesienie całego kredytu na niego. Bank nie musi się jednak zgodzić na takie rozwiązanie, jeśli uzna, że zdolność kredytowa tej osoby nie jest wystarczająca do spłaty zaciągniętego kredytu w pojedynkę.

Article source: http://www.finanse.egospodarka.pl/73371,Rozwod-a-kredyt-hipoteczny,1,48,1.html