Paź 192011
 

Decydując się na sfinansowanie budowy czy zakupu naszego wymarzonego „M” za pośrednictwem kredytu hipotecznego podejmujemy bardzo ważną, wręcz życiową, decyzję. Podpisując umowę kredytu, wiążemy się z bankiem najczęściej na kilkadziesiąt lat. Na pierwszy rzut oka oferty kredytów są do siebie podobne, ale – jak zawsze – diabeł tkwi w szczegółach. Różnica w wysokości raty między najtańszym a najdroższym kredytem złotowym w naszym zestawieniu wynosi ponad 2 tys. zł w skali roku – jest więc o co kruszyć kopie. Tym bardziej, że w rankingu jest całkiem sporo ofert promocyjnych – wszak jesień to pora kiedy banki zaczynają „kusić” nowych klientów. Zapraszamy do zapoznania się z naszym październikowym rankingiem.

W rankingu wzięliśmy pod uwagę kredyty hipoteczne udzielone
w złotych i w euro w kwocie 250 000 zł, klientowi posiadającemu 20% wkładu
własnego, tj. ze wskaźnikiem LtV wynoszącym 80%, spłacane przez 30 lat w ratach
równych. Prezentujemy oferty z cross-sellingiem, tj. takie, w których klient
otrzymuje korzystniejsze warunki kredytu hipotecznego pod warunkiem
skorzystania z innych produktów (np. ROR, karty kredytowej, czy ubezpieczenia).
Tzw. „ubankowienie” jest teraz coraz powszechniejszą praktyką.

Kredyty hipoteczne
w złotych. Który bank jest najtańszy?

Zdecydowanym zwycięzcą październikowego rankingu złotowych
kredytów hipotecznych został Deutsche
Bank
, w którym rata miesięczna wynosi 1 428 zł, marża – od 0,8% a prowizja
za udzielenie kredytu – 0%! Tak korzystne warunki oferowane są klientom, którzy
założą konto DB Life, kupią kartę kredytową, skorzystają z programu DB Inwestuj
w Przyszłość Generali i opłacą składkę za rok z góry (składka miesięczna wynosi
150 zł) oraz góry wykupią ubezpieczenie na życie i od utraty pracy do kredytu
hipotecznego. Na podium znalazły się też Alior
Bank
 (druga pozycja) i Raiffeisen
Bank
 (miejsce trzecie).

Kredyt hipoteczny? 0% wkładu
własnego i prowizji dla EUR i PLN! Możliwość obniżenia marży!

Zdobywca drugiego miejsca – Alior Bank – za udzielenie
kredytu pobierze od nas prowizję w wysokości 2%, marża wyniesie 1,25%, a
miesięczna rata kredytu zuboży nasz portfel o 1 443 zł i będzie wyższa o 15 zł
niż zwycięzcy rankingu. Z kolei w Raiffeisen Banku rata kredytu wyniesie 1
452,59 zł. Bank nie pobierze od nas prowizji za udzielenie kredytu, a marża
wyniesie 0,95%. Kredyt na takich warunkach oferowany jest klientom zaliczanym
przez Raiffeisen Bank do grupy profesjonalistów, którzy wykupią pakiet
ubezpieczeń i produkt regularnego oszczędzania.

Kredyt w euro –
tańszy, lecz bardziej ryzykowny

Kredyty hipoteczne udzielane w walutach wymienialnych nie
są od pewnego czasu tak popularne jak jeszcze kilka lat temu. Finansowanie hipoteczne
we frankach szwajcarskich praktycznie przeszło już do historii. Osoby chcące
płacić niższe raty mogą skorzystać z kredytów w europejskiej walucie. Różnica w
wysokości raty wynosi 332 zł miesięcznie, co w skali roku daje niebagatelną
kwotę niemal 4 000 zł!

Pierwsze miejsce wśród kredytów udzielanych w euro zajął… Deutsche Bank. Podobnie jak w przypadku
kredytów złotowych, nie zapłacimy prowizji za udzielenie kredytu, minimalna
marża kredytu wyniesie 1,2%, a rata – 1 096 zł. Oczywiście żeby skorzystać z
takiej oferty trzeba się „ubankowić”, kupując te same produkty jak przy
kredycie w PLN. Jedyna różnica polega na tym, że miesięczna rata w programie DB
Inwestuj w Przyszłość Generali to 300 zł.

Na drugim miejscu – z ratą wyższą o 34,9 zł od zwycięzcy (wynoszącą 1330,9 zł)
uplasował się Credit Agricole Bank
Polska
 (czyli dawny Lukas Bank). W banku tym nie zapłacimy prowizji za
udzielenie kredytu, a marża wyniesie 1,6%. Trzecią pozycję zajął DnB Nord. Bank ten również nie pobierze
od nas prowizji, marża wyniesie 1,2%, a miesięczna rata – 1 133 zł. U brązowego
medalisty także trzeba skorzystać z innych produktów: jednego z oferowanych
przez ten bank pakietów kont osobistych, zakupić kartę kredytową i przystąpić
do grupowego ubezpieczenia na życie.

Interesuje Cię kredyt
hipoteczny? Sprawdź niezależne porównanie ofert!

Co wybrać: kredyt w złotych czy w euro?

Nie odkryję Ameryki pisząc, że najlepiej (i najbezpieczniej) zadłużać się w walucie, w której się zarabia. Jednak niższa rata – roczna różnica między kredytem złotowym a tym w euro wynosi prawie 4 000 zł – jest tym, obok czego trudno przejść obojętnie. Różnicę można przeznaczyć przecież np. na zakup elementu wyposażenia do nowego lokum. Decydując się na kredyt w walucie musimy jednak pamiętać nie tylko o ryzyku stopy procentowej, ale też o ryzyku kursowym i o spreadzie – różnicy między kursem kupna i sprzedaży walut w banku (choć na jego wysokość możemy wpłynąć samodzielnie kupując waluty do spłaty rat kredytu – pisaliśmy o tym niedawno). Co zatem zrobić? Zastanowić się, rozważyć wszystkie za i przeciw, skorzystać z porównywarki internetowej. Jednego na pewno nie należy robić – spieszyć się. Tak jak napisałem na wstępie, zaciągając kredyt hipoteczny wiążemy się z bankiem na wiele lat.

Article source: http://gospodarka.dziennik.pl/twoje-finanse/artykuly/362359,ranking-kredytow-hipotecznych-pazdziernik-2011.html